
wtorek, 6 listopada 2012
Imperialistyczny Wostok
Zatwardziałe władze Związku Radzieckiego zawsze były przeciwko kapitalistycznej propagandzie, a tym bardziej USA. Tym bardziej dziwi fakt, iż w fabryce Wostoka, na bazie nietypowego modelu z koronką na godzinie 2, powstał ten oto model, który na tarczy ma szczęśliwą myszkę Miki:)


wtorek, 2 października 2012
Wostok beczka
piątek, 13 lipca 2012
Za długoletnią pracę w ZE Gliwice
Roczniki 40-te i trochę starsze na pewno pamiętają takie nagrody za "zasługi". Ten zegarek dostał jakiś szczęśliwiec w 1976r. "za długoletnią pracę w Zakładzie Energetyki w Gliwicach". Niestety nie wiem kim on był bo wpadł w me ręce za pośrednictwem kolegi, ale i tak długo nie pobył.
środa, 11 lipca 2012
Cieniutki kwarcowy Łucz NOS 2
Czasem trafiały mi się duble w dość krótkim okresie czasu - polowałem na jeden zegarek, a jak się już pojawił to wnet drugi wpadał w ręce. W tym przypadku okres ten trwał trochę dłużej, ale znowu jest kolejna sztuka Łucza kwarcowego, jednego z najbardziej poszukiwanych.
wtorek, 26 czerwca 2012
Hokus Pokus reaktywacja - Mondia Memory
W kwietniu 2011 przybył (przybyła?) taki ciekawy egzemplarz sygnowany marką Mondia - zegarek z zacnej grupy Movado Zenith. To druga Mondia w mojej kolekcji, długo poszukiwana. Planowałem zakup wersji z licznikiem parkometrowym, ale udało się znaleźć w Argentynie wersję z suwakiem logarytmicznym, choć prawidłową nazwą jest spirala logarytmiczna.
środa, 21 grudnia 2011
ANTSTRAP - debiut
Przy wielu zegarkach warto zaopatrzyć się w duże ilości pasków (o czym pisałem dawno temu). Niestety nie jest łatwo mieć różne paski bo sporo jest do siebie podobnych, stąd stwierdziłem że warto co nieco uszyć:). Jednak ze względu na zbyt wiele obowiązków i chroniczny brak wolnego czasu, zabrała się do tego moja żonka. Trochę poczytała, pooglądała w sieci, zamówiła przeróżne narzędzia których nazw nawet nie znam i oto pierwszy pasek jej autorstwa.
wtorek, 22 listopada 2011
Poljot Radiation Resistant
Wbrew tytułowi posta i napisowi na tarczy, ten Poljot nie jest odporny na promieniowanie, tzn nie ma w swojej budowie zarówno koperty jak i mechanizmu specjalnych materiałów.To "zwykły" 3133, ale wyprodukowany prawdopodobnie z myślą o turystach, którzy lubią takie sygnaturki, tym bardziej że w byłym ZSRR była elektrownia atomowa która uległa uszkodzeniu 1986r.

Dziwne uzasadnienie co do produkcji, ale jest i już.
W całym okresie kolekcjonowania spotkałem się tylko z dwoma takimi egzemplarzami, jeden należy do Phill'a a drugi do Marka Gordona.
Tym razem udało się go trafić i mnie, choć było to już jakiś czas temu, a jego zdobycie zawdzięczam również w/w koledze Phill'owi, który wiedząc o moim na niego polowaniu, podrzucił mi link do sprzedawcy z niemczech (notabene bardzo ciekawy sprzedawca, bo kupiłem u niego później jeszcze kilkadziesiąt sztuk innych modeli, ale już nie 3133:)).
Zatem jest to kolejny chronograf który dołączył do mojego zestawu, choć w międzyczasie nabawił się uszkodzenia półbeczki, ale dzięki innemu koledze udało się go uratować.ps. i wcale mi to nie przeszkadza że jest dla turystów;)
wtorek, 8 listopada 2011
W sportowym klimacie Raketa
Nastała jesień (choć aura bardziej pasuje do późnego lata), więc i ciemno się robi szybciej, jak i sen bardziej morzy. Niemniej jednak dzięki temu będę miał trochę więcej czasu na publikowanie kolejnych egzemplarzy, co niniejszym czynie.
Dzisiaj na warsztat wziąłem coś na sportowo, choć raczej jest to klimat kibica sportowego, bo nie wyobrażam sobie radzieckiego lekkoatlety biegającego z takim klockiem na nadgarstku.
Produkt około-olimpijski związany z olimpiadą w Moskwie w 1980r, znaleziony po długich poszukiwaniach, bo ciężko go dostać w zadowalającym mój wybredny gust (jeśli chodzi o zegarki) stanie.
Oczywiście gdzie nie byłoby lepiej kupić niż poprzez ebay na ukrainie:) gdyby nie stan to bym się nie pokusił, ale uważam że warto było. Teraz jeszcze do tego czarny pasek z czerwonymi nićmi i obowiązkowo czerwone skarpety i można iść na imprezę w stylu lat 80tych:)
Dzisiaj na warsztat wziąłem coś na sportowo, choć raczej jest to klimat kibica sportowego, bo nie wyobrażam sobie radzieckiego lekkoatlety biegającego z takim klockiem na nadgarstku.Produkt około-olimpijski związany z olimpiadą w Moskwie w 1980r, znaleziony po długich poszukiwaniach, bo ciężko go dostać w zadowalającym mój wybredny gust (jeśli chodzi o zegarki) stanie.

Oczywiście gdzie nie byłoby lepiej kupić niż poprzez ebay na ukrainie:) gdyby nie stan to bym się nie pokusił, ale uważam że warto było. Teraz jeszcze do tego czarny pasek z czerwonymi nićmi i obowiązkowo czerwone skarpety i można iść na imprezę w stylu lat 80tych:)
sobota, 8 października 2011
Majak z pudełka
Dlaczego tak małe zegarki robiono 50 lat temu to nie mogę zrozumieć... założenie takiego Majaka jakby miał choć z 5mm więcej było by super rozwiązaniem, a tak biedaczysko musi leżakować w kartoniku od producenta z 1957r. Cóż zrobić, taki jego los, choć patrząc na jego braci których można czasem zdobyć to można powiedzieć że ma szczęście. Bardzo często spotykanym elementem który odejmuje temu modelowi uroku jest porysowana koperta na wypukłościach ringu dookoła tarczy. Nie jest to element aż tak wystający, ale być może te wypustki są aż tak widoczne że wyolbrzymiają zarysowania?ehhh.... taka piękność i 33mm.....
czwartek, 8 września 2011
NOL - Niezidentyfikowany Obiekt Latający
Srebrne, olbrzymie brzydkie "cudeńko" z lat 80-tych. Dość popularny egzemplarz na allegro, ale do niedawna nie wierzyłem że uda się kupić taką nówkę a tu jest:) olbrzymi kawał blachy, szkoda tylko że kreator tego Poljota nie pomyślał o tym żeby kopertę zrobić stalową - strasznie szybko się rysuje chrom ze względu na jego rozmiar i dużą powierzchnię boczną koperty. Ale dzięki tej powierzchni zegarek prezentuje się okazale, a o to chyba też w radzieckich chodzi. A jak Wam się podoba?
Subskrybuj:
Posty (Atom)
Copyright © 2008 Krzysiek_W k.wlodkowski@gmail.com


